"Chodzi o charakter" - wypowiedzi po #CRAPIA
Wyjazdowe starcie Piasta Gliwice z Cracovią zakończyło się zwycięstwem Niebiesko-Czerwonych 2-3. Przedstawiamy wypowiedzi pomeczowe piłkarzy Michała Chrapka, Germana Barkovskiego i Jorge Felixa oraz trenera Daniela Myśliwca.
Michał Chrapek: Trudny mecz, nie gra się tutaj łatwo na Cracovii. Myślę, że w pierwszej połowie trochę słabiej wyglądaliśmy. Wydaje mi się, że byliśmy trochę tacy pasywni. Od początku drugiej połowy było widać, że jak zaczęliśmy grać agresywniej i wyżej to przejmowaliśmy inicjatywę. Efektem tego było, że ta część spotkania była pod nasze dyktando. Cieszymy się, że wyjeżdżamy z trzema punktami.
Jorge Felix: Pierwsza połowa była trudna. Nie robiliśmy tego, co sobie założyliśmy. Nie potrafiliśmy stworzyć sobie dobrych sytuacji. Natomiast po przerwie byliśmy całkowicie inną drużyną. Naciskaliśmy Cracovię, zdobyliśmy dwie bramki i wydawało się, że mecz zakończy się remisem. Mimo wszystko walczyliśmy dalej i mamy trzy punkty.
German Barkovskiy: To był dobry mecz z ciężko wywalczonym zwycięstwem. Cała drużyna walczyła do końca, żeby odwrócić losy spotkania. Bardzo się cieszymy, że nam się udało tego dokonać. Dziękujemy naszym kibicom za to, że zawsze są z nami.
Daniel Myśliwiec (trener Piasta Gliwice): Pierwsze zdanie jakie mam w głowie to… Kraków da się lubić. Cracovię da się lubić albo mecze z Cracovią dają się lubić. Patrząc uczuciwie i sprawiedliwie to uciekłem ze stryczka. To, co zaprezentowaliśmy w pierwszej połowie…, nawet nie tyle co w pierwszej, ale po zaprezentowaniu przez kibiców Cracovii oprawy - mecz się zamroził. Miałem poczucie, że stanęliśmy i patrzyliśmy, co robi Cracovia. Pomimo tego, że sytuacji nie kierowała zbyt wiele, to stanęliśmy przy stałym fragmencie. Myślę, że nam z taką jakością jaką mamy, z tym co prezentowaliśmy dotychczas, to nie przystoi nam grać takiej połowy. Na szczęście to już jest za nami. Ogromny szacunek i gratulacje dla moich piłkarzy. Wejść tak w drugą połowę, dostać piękną bramkę z rzutu wolnego, w sumie Cracovia była wtedy pierwszy raz na naszej połowie w drugiej części meczu, zdobywa bramkę, a mimo to udało nam się podnieść w takich okolicznościach. Dodatkowo stadion wypełniony kibicami grał razem z drużyną gospodarzy. To jest duży szacunek. Tak jak powiedziałem w szatni w przerwie - rozmawaliśmy sobie spokojnie o tym jak chcemy grać, jak atakować, ale też o tym, że tu nie chodzi o taktykę, technikę, jakość, tylko o charakter. Myślę, że ten wynik i nastawienie w drugiej połowie jest najlepszą puentą. Jeszcze raz podkreślam - duży, duży szacunek dla piłkarzy za to, co dzisiaj zrobili.
Biuro Prasowe
GKS Piast SA