"Coś, czego pragnęliśmy" - wypowiedzi po #PIALEG

07
gru

W sobotni wieczór Niebiesko-Czerwoni wygrali ostatnie spotkanie w 2025 roku na #Okrzei20! Po wygranej z Legią Warszawa przedstawiamy wypowiedzi trenerów obu drużyn - Daniela Myśliwca i Inakiego Astiza oraz zawodników Piasta - Michała Chrapka, Jakuba Czerwińskiego i Jorge Felixa. 

 

Jorge Felix: "Byliśmy lepsi. Murawa nie była w dobrej kondycji. Mieliśmy dużo okazji, nasz przeciwnik również je miał. Finalnie jednak my byliśmy bardziej efektowni. Dzięki temu możemy się teraz cieszyć ze zwycięstwa."

 

Michał Chrapek: "Przede wszystkim koncentrowaliśmy się na sobie. Bardzo dawno temu tu nie wygraliśmy i takie było założenie, żeby pożegnać się z kibicami tak, jak należy. Cieszę się bardzo, że się udało."

 

Jakub Czerwiński: "W tym dnia towarzyszyła mi ogromna radość i satysfakcja, że podpisaliśmy nowy kontrakt. Będę miał szansę walczyć o ten klub i o tę drużynę. Bardzo nam zależało, żeby wywalczyć te trzy punkty i finalnie to nam się udało. Chciałbym pochwalić Fera, bo zagrał świetne zawody. W dużej mierze dzięki niemu nie straciliśmy dzisiaj bramki. Za styl nie dostaje się punktów, tylko trzeba pokazać charakter i walczyć w tej lidze do samego końca."

 

Daniel Myśliwiec (trener Piasta Gliwice): "Mamy coś, czego bardzo pragnęliśmy, z czego bardzo się cieszymy. Paradoks piłki polega na tym, że w poprzednich meczach, w mojej ocenie, bardziej zasługiwaliśmy na zwycięstwo, a ich nie było. Tutaj to zwycięstwo nie było takie oczywiste, bo tak jak w meczu z Lechem najlepszym piłkarzem drużyny przeciwnej był Mrozek, tak u nas Fero (Plach) był Ferem. Mam nadzieję, że będzie tak już zawsze, czyli będzie bardzo ważnym punktem zespołu, takim nienegocjowalnym w kontekście ocen, które pojawiły się po ostatnim meczu. Patrząc na bardzo dobre sytuacje Rajovicia i Chodyny, to nie były takie sytuacje, które powinny nam się wydarzyć. One wynikały z braku komunikacji dwóch naszych piłkarzy. Z taką marką jak Legia zawsze trzeba być czujnym, bo to jedna akcja może zadecydować o meczu. Coś, co mnie bardzo cieszy, to energia, jaką czuję od tej drużyny. Ci piłkarze tyrają, tyrają i jeszcze raz tyrają i dzisiaj na szczęście dostali za to nagrodę. Do tej ciężkiej pracy dołożyli jeszcze nutkę jakości. Tak jak Chrapo przy uderzeniu, pomimo tego, że wydaje się, że to jest bramka z chaosu, to są to , które staramy się wypracować. Piłkarze bardzo dobrze podchodzą do swojej roboty i cieszę się bardzo, że dzisiaj zasłużyli na to, żeby cieszyć się w szatni ze zdobytych bramek, a nie tylko bramki. No i najważniejsze, że mogą cieszyć się z trzech punktów, ale zdajemy sobie sprawę, że to tylko trzy punkty, bo potrzebujemy jeszcze co najmniej trzech, żeby osiągnąć cel na ten rok. Z takim nastawieniem już od jutra zaczynamy pracę."

Inaki Astiz (trener Legii Warszawa): "Chciałbym przeprosić kibiców. Ani oni, ani klub nie zasługuje na tę sytuację, grę i wyniki. To przede wszystkim. Byliśmy zdeterminowani, żeby przyjechać tutaj i zapunktować. Wiedzieliśmy czego się spodziewać. Oglądając mecz środowy Pucharu Polski z Lechem, to wiedzieliśmy, że boisko będzie, jakie będzie i, że będziemy musieli się adaptować do tego. Wydaje mi się, że potrafiliśmy to robić i wiedzieliśmy, że ten mecz będzie decydował się w małych detalach, może stałych fragmentach gry. Broniliśmy całkiem dobrze, ale w drugiej połowie, szczególnie w końcówce te detale spowodowały, że wynik jest po stronie Piasta, a nie po naszej. Musimy być bardziej skoncentrowani w końcówce, bo to były dwa stałe fragmenty, który zdecydowały, że straciliśmy bramki. Jesteśmy w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy. Jedyne co mogę powiedzieć, że na razie nie ma wyników z pracy, którą wykonujemy. Staramy się robić wszystko, żeby w następnych meczach to zmienić."

 

Biuro Prasowe

GKS Piast SA