"Wypracowane zwycięstwo" - wypowiedzi po #JAGPIA

14
mar

Wyjazdowe stracie z Jagiellonią Białystok zakończyło się zwycięstwem Niebiesko-Czerwonych 1-2. Przedstawiamy pomeczowe wypowiedzi zawodników Piasta Gliwice - Hugo Vallejo, Igora Drapińskiego i Jasona Lokilo oraz trenera Daniela Myśliwca. 

 

Hugo Vallejo: "Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego zwycięstwa, które jest dla nas ważne. Indywidualnie cieszę się z moich pierwszych strzelonych goli w Niebiesko-Czerwonych barwach i z tego, że mogłem pomóc drużynie. Nie zwalniamy tempa przed kolejnym meczem, zrobimy wszystko żeby zdobyć trzy punkty. Wiedzieliśmy, że Jagiellonia jest bardzo dobrą drużyną, która gra u siebie. Pracowaliśmy ciężko żeby zdobyć trzy punkty na niełatwym terenie."

 

Igor Drapiński: "To było dla nas ciężkie spotkanie pod względem fizycznym. Dużo się broniliśmy i Jagiellonia w większości ataktowała. Natomiast udało nam się nasze akcje pod ich bramką zakończyć golami. Jesteśmy bardzo zadowoleni, bo to jest bardzo ważne zwycięstwo w kontekście układu tabeli."

 

Jason Lokilo: "Bardzo trudne spotkanie na wyjeździe, które z reguły sa trudniejsze. Tym bardziej, że graliśmy przeciwko drużynie z europejskiego poziomu. Myślę, że zasłużyliśmy na te trzy punkty. Prowadziliśmy 2-0 i poźniej, co jest normalne naciskali nas i zdobyli bramkę. Zasłużenie dopisujemy sobie to zwycięstwo."

 

Daniel Myśliwiec (trener Piasta Gliwice): "Zagraliśmy dla Fera, drużyna dla niego zagrała. Z tego się bardzo cieszymy. Jeżeli mają Państwo jakieś pytania o przebieg meczu to chętnie odpowiem, ale tym przekazem chciałbym zakończyć podsumowanie. Fero jesteśmy z Tobą, jesteś twardy. Czekamy na twój powrót. 

 

Myślę, że gdybym nie zakładał takiego scenariusz (że Piast może wygrywać 2-0 i ostatecznie wywieźć trzy punkty), to by oznaczało, że nie nadaje się do tej roboty. Taki scenariusz zakładaliśmy, że będziemy grali dobrze. Z trzech ostatnich meczów, gdzie w każdym graliśmy dobrze i patrząc na statystyki pomeczowe to zasłużyliśmy na dziewięć punktów, a podnieśliśmy z boiska tylko trzy. Liczyłem na utrzymanie trendu, dopieszczenie szczegółów dotyczących przede wszystkim finalizacji. To było dla mnie najważniejsze, żeby drużyna pokazała, wydawało się w trudnym momencie, choć dla mnie taki nie był, bo tak jak powiedziałem, poprzednie mecze były dobre, tylko chodziło o to, żeby tę dobrą grę skonsumować. Skoro od trzech meczów gramy dobrze, to zakładam, że czwarty będzie co najmniej tak dobry, jak poprzedni. Cieszy mnie to, że trafiliśmy na mocnego rywala. Pomimo tego, że Jagiellonia ma wyniki, które chcieliby, żeby były zdecydowanie inne, ale cieszy mnie to, że taką piłkę chce się oglądać. Obydwie drużyny pomimo tego, że jedna zostaje z trzema punktami, a druga z niczym, to, to było kluczowe dla widowiska. Mecze, które przegrywamy są w teorii z niżej notowanymi rywalami, którzy bardziej myślą o tym, żeby mecz zabić. Tutaj myślę, że inicjatywy z obu stron mogły dać dobry, spektakl. O ile dobrze pamiętam moje potyczki z Jagiellonią trenera Siemieńca, to pamiętam, że nigdy nie było nudy. Stąd między innymi taki obraz, którym nie jestem zaskoczony. Żałuję tylko, że w 70. minucie mieliśmy wyborną sytuację na 3-0 i moglibyśmy do końca nie tylko dotrwać, ale zagrać jeszcze piękniej, a bardziej tak jak w pierwszej połowie. Druga część meczu, patrząc obiektywnie nie była tak dobra w naszym wykonaniu, ale jeszcze raz podkreślę klasę rywala. Pomimo słabych wyników w ostatnim meczach, to jest klasowa drużyna, która wie czego chce, ma swoją tożsamość i kibicuje, żeby wygrywała, bo ma jeszcze wiele do wygrania w tym sezonie."

 

Biuro Prasowe

GKS Piast SA